Po wyborach nowe władze samorządowe zostały bez wsparcia swojego koalicyjnego rządu, a ich jedynym zajęciem jest komunikacja z mieszkańcami za pomocą facebookowych postów o snuciu planów, deklaracjach współpracy, podróżach sentymentalych po inwestycjach poprzedniego zarządu. Polityczni liderzy na szczeblu krajowym uwielbiają opowiadać o swoich wielkich wizjach, strategiach i reformach. Tymczasem dla przeciętnego mieszkańca Złotowa czy jakiejkolwiek innej miejscowości liczy się coś znacznie bardziej przyziemnego – czy droga do jego domu zostanie wyremontowana, czy szpital dostanie dotację, czy gmina otrzyma fundusze na rozbudowę kanalizacji. I tutaj widać wyraźnie, jak diametralnie zmieniła się sytuacja po ostatnich wyborach.
Przed zmianą władzy – niezależnie od partyjnej przynależności samorządowców – inwestycje w miastach i wsiach szły pełną parą. Były fundusze na modernizację dróg, remonty budynków użyteczności publicznej, nowe ścieżki rowerowe, dobrze wyposażone remizy, powstawały sale wiejskie i place zabaw. Teraz mamy co najwyżej wyrazy chęci i deklaracje w stylu "będziemy współpracować na rzecz rozwoju regionu".
Podczas swojej wizyty w Złotowie Karol Nawrocki, kandydat na prezydenta RP, zwrócił uwagę na ten problem, podkreślając, że odcięcie samorządów od wsparcia centralnego jest widoczne gołym okiem. Zauważył, że jeszcze kilka miesięcy temu lokalne władze miały dostęp do funduszy na rozbudowę infrastruktury, a dziś pozostaje im jedynie "snucie planów na przyszłość" i publikowanie zdjęć ze spotkań. Nawrocki wskazał, że brak inwestycji to nie tylko problem Złotowa, ale tendencja ogólnokrajowa, gdzie wstrzymano finansowanie wielu kluczowych projektów.
Równie dobrze można byłoby zlikwidować budżet powiatowy i ograniczyć działania starostwa do publikowania posta raz na tydzień. Bo w praktyce na tym się skończyło – działania samorządowców ograniczyły się do promowania spotkań, na których głównym tematem jest... snucie wizji na przyszłość.
Najlepszym przykładem tej zapaści jest sytuacja szpitala powiatowego w Złotowie. Jeszcze niedawno samorząd otrzymywał wsparcie na remonty, zakup sprzętu i rozwój placówki. Dziś jedynym przekazem starostwa jest "będziemy zabiegać o wsparcie finansowe". To jasno pokazuje, że nowa władza, zamiast realnych działań, ograniczyła się do pobożnych życzeń i pustych deklaracji.
Podczas swojego wystąpienia Karol Nawrocki podkreślił, że sytuacja szpitali powiatowych jest alarmująca. Zauważył, że ich finansowanie zostało drastycznie ograniczone, a placówki borykają się z rosnącymi długami. Według niego, brak systemowego wsparcia oznacza powolne pogarszanie się jakości usług medycznych, co uderza bezpośrednio w mieszkańców mniejszych miejscowości.
Dla mieszkańców liczy się to, co widać gołym okiem. Nie obietnice i deklaracje, a faktyczne zmiany w ich otoczeniu. Jak na razie Złotów i inne podobne miejscowości dostają jedynie pokazowy teatr polityczny, w którym zamiast budżetu na inwestycje dostajemy zdjęcia ze spotkań i jałowe treści o planach.
Napisz komentarz
Komentarze