Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 14 lutego 2026 22:13

77400.pl

ARTYKUŁY
HISTORIA REGIONU
Bryłka Anna
ReklamaMarcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
Powiadom nas anonimowo

Wypełnij formularz

OPINIE I KOMENTARZE
Autor komentarza: KompromisTreść komentarza: Agri-PV (agrowoltaika) to innowacyjne łączenie produkcji rolnej z wytwarzaniem energii słonecznej na tym samym terenie. Panele fotowoltaiczne montowane są nad uprawami lub pastwiskami, zwiększając efektywność wykorzystania gruntu, zapewniając ochronę roślin przed warunkami klimatycznymi oraz gwarantując rolnikom dodatkowe, stabilne źródło dochodu. Kluczowe informacje o Agri-PV (Agrowoltaice): Optymalizacja terenu: Ten sam grunt służy jednocześnie do produkcji żywności i energii. Korzyści dla upraw: Konstrukcje mogą chronić rośliny przed nadmiernym nasłonecznieniem, suszą, gradem czy przymrozkami, zmniejszając zapotrzebowanie na wodę. Dywersyfikacja dochodów: Rolnicy uzyskują przychody ze sprzedaży energii, zwiększając stabilność finansową. Ekologia: Agri-PV sprzyja bioróżnorodności i promuje zrównoważone rolnictwo.Autor komentarza: AntoniTreść komentarza: Panie Aleksandrze! Pan mówi ze od 2014 roku wiedział o procederze Piotra P w Jastrowiu!? A sprawa wyszła kilka miesięcy przed wyborami dzięki czemu wszedł Pan na nr 1 Listy KO do Powiatu! Niech Pan powie że to przypadek…Autor komentarza: do CytujTreść komentarza: Cóż, w całym bełkocie którym się popisujesz masz w jednym rację, mianowicie w tym że pracownice sklepów GS Rolnik, nigdy nie zarabiały godnie a raczej dużo, poniżej najniższej krajowej i to przy rygorze jaki tam panował. Widzisz, praca bez motywacji finansowej nie dawała im żadnego zadowolenia z nałożonych na nie obowiązków, stąd też wynikała ich bardzo duża rotacja. One tam były by przetrwać do znalezienia innej normalnie płatnej pracy za tą samą robotę. Skoro są takie zakłady w których zatrudnieni pracują za premie w formie "opierdal", to tę pracę wykonują adekwatnie do tego, jak im płacą.Autor komentarza: Członek SpółdzielniTreść komentarza: Gratulacje? Wolne żarty. Ciekawe, jakie to 'społeczeństwo' doceniło Panią Prezes, bo na pewno nie członkowie spółdzielni, którym funduje się wyprzedaż majątku i spłatę długów za delikatesy. ​Prawda jest taka, że w normalnej firmie za doprowadzenie do takiej zapaści finansowej i branie chybionych leasingów dostaje się dyscyplinarkę, a nie nagrody.Autor komentarza: MarekTreść komentarza: To może być trudne aby upamiętnić tych bohaterów. W organizacji zjazdu jest były dyrektor, który działał w PZPR i był nominatem władzy, która zwalczała ustawicznie swoich wrogów. Chciałbym wspomnieć, że kiedy badałem losy szkoły i absolwentów w późniejszych latach PRL-u okazało się, że szkoła musli bardzo dużo agentów wśród kadry. W porównaniu z innymi szkołami ZSR był niczym garnizonem TW.Autor komentarza: Och no proszęTreść komentarza: ,,Dzień dobry, przyznam szczerze, że jestem zaszkocona". Połączenie zaskoczenia i szoku daje nam zbitkę ZaSzkocenia. Przedstawicielka jest niby w szoku i zaskoczona. Nie ma nic smutniejszego niż nie wierzyć w sukces swojej spółdzielni jeszcze przy tak marnej konkurencji. Genralnie gdyby nie kilka inicjatyw to wybierano z marności i ,,nasiłości "Autor komentarza: Już PO!Treść komentarza: Mimo nie do obrony anty działań dla Spółdzielni Rolnik i nie tylko przez byłą panią prezes, niech wszyscy czytający reportaż zobaczą zdjęcie konkurencji w tej sprawie a na nim, były prezes i adwokat były minister PO dzisiaj radny powiatu Złotowskiego z KO. Niech każdy włącznie z byłą panią prezes MBZ zobaczy, jak szybko zadziałała obrona swojego, zgodna z Doktryną Neumanna! Pani prezes nie wiedziała że to w Złotowie ze szkodą dla mieszkańców działa od zawsze? Gdyby choć trochę myślała o ludziach, wywiązywała się z danych umów, obietnic jak i była prezesem empatycznym dla pracowników, pozbywając się tych których zostawił jej poprzednik, to dzisiaj mogła by się cieszyć, nie smucić i przeżywać tego, co przeżywało wielu za jej poprzednika. Stanowisko, stanowiskiem ale bycie człowiekiem do czegoś na nim zobowiązuje. To chyba najważniejsze o czym zapomniała? Jednak czy zapomniała, też wątpliwe jest, ona tak chciała!Autor komentarza: Radawnicki WałTreść komentarza: Gratulację dla Pani Prezez Magdaleny Brylańskiej-Ziomek. Społeczeństwo docniło Pani wysiłki przyznając nagrodę a wewnętrzne chamstwo nie dało nawet Pani możliwości odebrania nagrody. To kolejny punkt, który łamie kaźmierzowską narrację.Autor komentarza: Powstrzymajcie ten obłędTreść komentarza: Każdy dodakowy wiatrak to kolejne dodatkowe koszty, które nam dopisują do rachunku. Zatrzymajmy ten obłęd bo niszczymy sie od wewnątrz.Autor komentarza: No tak, rozumiem no, no…Treść komentarza: Czyli poprzednia ekipa dobrze gospodarowała w szpitalu a obecna ekipa przetrfoniła kapitał z lokat, wyczyścili rachunek bieżący i jakby tego było mało stracili zysk z przychodów przechodząc na stałą stratę.Autor komentarza: Rysiek. HTreść komentarza: Jeden z radnych" p.k "odjechał na złotowskie.pl.Pochwalił się swoją wiedzą :wiem ale nie wiem,nie mam takiej wiedzy.......hahahaAutor komentarza: do Do Ad REMTreść komentarza: No nie, nie tak bo prezes na emeryturze nawet gdyby chciał zarządzać firmą z tylnego fotela nie mógł by tego robić, gdyby za nową prezeską MBZ stał Zarząd, część RN i większość udziałowców jak i pracowników. Nie ma takiego stanowiska jak "nieformalny prezes" ani "formalny" są tylko powołani, wybrani przez j/w lub wyłonieni z konkursu. Pani MBZ została wybrana i powołana nie tylko za zgodą odchodzącego prezesa a większością decyzyjną uprawnionych do tego spółdzielców. Ona sama się temu nie sprzeciwiała i nie wnosiła żadnych zastrzeżeń, zanim nie zderzyła się z ścianą swojej niemocy. Tak więc "wskazać" to możesz kogoś palcem ale to nie dotyczy spółdzielni w której, każdy jej udziałowiec ma głos decydujący o jej przyszłości. Oczywiście że można zadawać sobie pytanie, po co emerytowanemu prezesowi było zasiadanie w RN? Odpowiedzi są dwie; ktoś tego chciał i dla kasy. to kasa, nie od dzisiaj zmienia ludzi w wrogów dla ogółu nie myśląc o tym, że i ona może obrócić się przeciwko nim samym. Z drugiej strony tacy ludzie włącznie byłą już prezeską chcąc coś na cichym szwinglu zarobić, nic sobie z tego nie robią dopóki to nie ujrzy światła dziennego. Mleko się rozlało i tyle.Autor komentarza: UCZCIWY SOŁTYSTreść komentarza: Radni chyba nie wiedzieli ,że Sypniewo leży przy jedynym poligonie-bombowisku w Europie.Autor komentarza: Bezsenny po co ci ta "Kamaryla".Treść komentarza: Co ty człowieku piszesz! Twój atak nie ma nic wspólnego z sytuacją finansową Rolnika byłego prezesa bo to od jego zmiany, kiedy kierowniczka składu budowlanego została prezesem spółdzielni zaczął się problem wszystkich i wszystkiego. To ona po krótkim czasie, gdy poczuła się ważną osobistością w stosunku do wielu zaczęła zachowywać się jakby połknęła kij od szczotki. Przekonywanie krzykiem swoich racji nie zważając na to że otaczający ją ludzie też mają odczucia, zaczęły być odpychające od niej także z początku życzliwych jej ludzi. To że były prezes mial co chciał, wieszał bilbordy także wyborcze tych co teraz gubią Polskę i male firmy nie było i nie jest czynnikiem, który uszczuplałby stan finansów spółdzielni podczas jej prezesury . Od kilku lat uważająca się dzisiaj za niewinną ofiarę samej siebie, robiła z ludzi idiotów i to też w porozumieniu z samorządem miasta, który podsuwał jej potencjalnych kupców niby nie dochodowych nieruchomości. Jej bezczelnego zachowania i krzyków, traktowania znanych sobie ludzi z góry, nie da się usprawiedliwić i kto tego nie doświadczył, niech nie zabiera głosu. Zawsze uważała że ma rację co udowadniała swoim słowotokiem, więc do kogo dzisiaj te pretensje, tym bardziej że stary prezes nie wróci jako nowy prezes. Oczywiście że, gdy nic czego się dotknęła, nie przynosiło zamierzonych przez nią efektów, to już po roku swojej działalności zaczęła o to obwiniać byłego prezesa ale jaki tego był sens? Nikt kto kupuje cokolwiek, po 4 latach nie może mieć pretensji do sprzedającego że coś się popsuło i nie działa z powodu złej eksploatacji nabytej rzeczy. Nie da się o to obwiniać sprzedającego, bo nie powiedział jak to użytkować. Wiele tu się pisze, ale czy pani prezes naprawdę nie wiedziała z jaki stanem spółdzielni przed jej przejęciem ma do czynienia? Jeśli wiedziała i była przekonana o jakichkolwiek niedociągnięciach to dlaczego milczała, czy dlatego że podobnie jak poprzednik swoje nieruchomości zabudowane i nie zabudowane, które nie dawały oczekiwanego zysku, zbywała deweloperom dla latania dziur w budżecie spółdzielni. Po co to było zwłaszcza, gdy ze względu na inne czynniki ludzkie, które obecnie są najbardziej widoczne, nie powinno się nigdy robić!Autor komentarza: XDTreść komentarza: Mój znajomy Paczek tam wykańcza te chaty.Autor komentarza: fiasko czy układ?Treść komentarza: To dowodzi jednemy, że rada nadzorcza to jemioła doczepiona do drzewa obfitości od brania kasy i wszystkie te elementy tuszowała. Pytanie w czyim interesie to robiła? Po pierwszej opisanej tutaj przez ,,CS" sytuacji powinna wyciagnąć daleko idące wnioski. Jeżeli tego nie robiła- znaczy, że odwróciła się od swoich przypisanych obowiazków kontrolnych i nadzorczych.Autor komentarza: boli mnie brzuch i nie mogę spać...Treść komentarza: Kamaryla wiecznie trzymająca władzę i kontrolę nad Rolnikiem ma poważny problem. Nigdy dotąd nie było takiej sytuacji. Przy transakcjach zbywania nieruchomości lokalne media pisały, co chciał Kazimierz, a on dawał. Chciały stojaki w sklepach? Przyjaciel się zgadzał. Chciały gazety na ladzie? Przyjaciel Kaźmierz także się zgadzał. Przyjaciel zlecał reklamy – drogo i dużo. Aż tu nagle nowa prezes MBZ chciała to zmienić. Wtedy małżeństwo wydawnicze wtargnęło do biura i ile sił w gardle wykrzyczało swoje zdanie w tym temacie. Potem zadzwonił Kaźmierz i natychmiast kazał przywrócić niekorzystny dla budżetu strumień finansowania powrotnie w stronę wydawnictwa L. Towarzystwo wiecznie czerpiące z krwawicy Rolnika nie przewidziało, że zwolniona prezes nie będzie pokornie znosić szytych na nią butów i się odwinie. Ta wesoła historia pokazuje mechanizmy zależności w lokalnym środowisku medialno-spóldzielczym. Jak rozwinie się ten pożar? Czy wyjdzie na jaw więcej szczegółów? Worek podobno jest pełny i jeszcze związany a na światło dzienne wyszły tylko ogólniki z worka, który był ledwo napełniony...Autor komentarza: JanekTreść komentarza: Przez to, ze jest tu stroną także wojsko inwestor raczej przegra. W innym wypadku w takim starciu zwykle wygrywają.Autor komentarza: JanTreść komentarza: Na tej samej mocy fotowoltaikę potrzeba mnóstwo hektarów! Myślisz, ze to lepsze wyjście?! Bo ja nie!Autor komentarza: Członek SpòdzielniTreść komentarza: W publicznych wypowiedziach dotyczących działalności Spółdzielni pominięto szereg istotnych faktów, które rzucają nowe światło na sposób zarządzania jej majątkiem w ostatnich latach. Poniższe przykłady wskazują na rażącą niegospodarność i brak należytego nadzoru. ​Jednym z najbardziej jaskrawych przykładów braku profesjonalizmu jest remont mieszkań w budynku byłego klubu Spółdzielni w Radawnicy. Lokale te miały zostać przeznaczone dla piekarzy. Prace wykończeniowe rozpoczęto jednak bez uprzedniego zabezpieczenia dachu. ​W konsekwencji w ubiegłym roku doszło do poważnego zalania świeżo odnowionych pomieszczeń. Woda zniszczyła nowe sufity wraz z ociepleniem, ściany oraz dopiero co położone panele podłogowe. Skala poniesionych strat do dziś nie została publicznie przedstawiona ani rzetelnie rozliczona, a kosztami błędnych decyzji obciążono budżet Spółdzielni. ​Kolejną niewyjaśnioną sprawą jest niedobór około 20 ton węgla na składzie opału. Do nieprawidłowości doszło w okresie, gdy funkcję kierownika składu pełniła osoba, która niedługo potem objęła stanowisko prezesa Spółdzielni. ​Co istotne, przy przejściu tej osoby na stanowisko prezesa nie przeprowadzono obowiązkowego remanentu zdawczo-odbiorczego. Inwentaryzację wykonano dopiero po upływie roku, gdy zarządzanie składem przejął poprzedni pracownik. To wtedy ujawniono brak towaru. Przy ówczesnych cenach rynkowych (ok. 3000 zł za tonę w tym czasie), strata finansowa mogła sięgnąć 60 tysięcy złotych. Mimo upływu ponad dwóch lat, sprawa nie doczekała się wyjaśnienia, a winnych nie pociągnięto do odpowiedzialności. ​Budzi niepokój strategia ratowania finansów poprzez systematyczne wyzbywanie się majątku trwałego. W czasie kadencji byłej prezes sprzedano sklepy w Bługowie, Zalesiu, Franciszkowie oraz Stawnicy. Sprzedano również obiekt po byłej sali w Świętej, a obecnie na sprzedaż wystawiono biurowiec przy ul. Wawrzyniaka. ​Tymczasem sklep w Buntowie od lat stoi pusty i niszczeje. Rodzi się pytanie: jak długo jeszcze majątek wypracowany przez pokolenia spółdzielców będzie wyprzedawany tylko po to, by sztucznie podtrzymywać płynność finansową i opłacać bieżące koszty oraz pensje zarządu? To droga donikąd – zysk jest pozorny, a majątek bezpowrotnie znika. ​Kontrowersje budzi także model zarządzania byłym sklepem Delikatesy przy ul. Wojska Polskiego. Przykładem braku kalkulacji było otwarcie placówki, na które zakupiono około 200 kg karkówki – sprzedano zaledwie 20 kg, a resztę zutylizowano. ​Regularnie dochodziło tam do marnowania żywności: ​Znaczne ilości warzyw trafiały na śmietnik z powodu niskiej rotacji i wysychania towaru. ​Wędliny po upływie terminu przydatności trafiały na rożno, co budzi zastrzeżenia natury etycznej i sanitarnej. Wszystkie te zdarzenia łączy wspólny mianownik: brak przejrzystej informacji dla członków Spółdzielni. Do dziś nie przedstawiono pełnego rozliczenia tych decyzji ani nie wyciągnięto konsekwencji wobec osób odpowiedzialnych za niegospodarność. Pytanie o to, kto i kiedy dokona rzetelnej rewizji tych spraw, pozostaje otwarte. "Zamienił stryjek siekierkę na kijek"Autor komentarza: pytankoTreść komentarza: Sprawa w Sądzie Pracy przeciwko SR z powództwa pracownika piekarni w Radawnicy już zakończona?Autor komentarza: Do Ad REMTreść komentarza: Czyli tu wszystko dotyczy sporu MBZ kontra KB. Dlatego racje maja ludzie, którzy mówią, że nieformalnym prezesem decyzyjnym jest KB. Formalni prezesi sa tylko tarcza przed opinia publiczną i odpowiedzialnością. Nic nie dzieje się bez jego zgody i tak jest też teraz. Z automatu wskazał prezesa, bez konkursu wedle swojego przekonania.Autor komentarza: ROManTreść komentarza: Masz rację, ale kładziesz takie błędy ortograficzne, że odwraca to uwagę i trudno się emocjonalnie skupić nad sensem. Prześledź ten wpis i wyciągnij wnioski, bo to straszne i śmieszne.Autor komentarza: Ad REM.Treść komentarza: Cóż, sam artykuł na temat poprzedniego prezesa widać ułożony chronologicznie latami po to aby tylko dołożyć wiele do tego czego swoimi siłami doprowadziła Spółdzielnię M B. Ziomek! Przykładem niech będzie data "sprzedaży nieruchomości w 2020r w Nowym Dworze bez poinformowania i bez konsultacji z nową prezes Ziomek" i to wtedy, gdy nie była "nową prezes". To samo dotyczy odwołania członka SB o którym o dziwo wszyscy wiedzieli oprócz pani Ziomek? wiedząc że odgórnym zadaniem tego prezesa, tak samo jak w wielu włodarzy, dyrektorów różnych instytucji miast i gmin po zmianie ustrojowej, było zabezpieczenie członkom SB, TW, KO, ZOMO ORMO sekretarzom PZPR-u lekkiego i dobrego życia a na to pozwalali poprzedni jak i obecni członkowie zarządu. Hipokryzją pani M. Ziomek w obronie swoich "dokonań" jest stawianie zarzutów prezesowi K.B. dotyczących nie tylko jego decyzji a zarządu, członków i RN sprzed 30 tu -20 lat działalności w sprawie zbywania nieruchomości GS Rolnik, ile ona wtedy miała lat?? To co robi wygląda na rzucanie swoich domysłów pod wiatr, aby ilość zarzutów miała przykryć jej odpowiedzialność za czas jej prezesury. Sam zarzut w pkt 6 art jest dziecinny"brak transparentnego przekazania spółdzielni nowemu prezesowi". Czy ona o tym nie wiedziała w chwili jej przejmowania, tylko teraz po osłabieniu kondycji finansowej spółdzielni to zauważyła, dlaczego nie wcześniej? Czy ona w ogóle wie jak prezesurę GS Rolnik przejmował prezes K.B. i jakie wtedy były czasy transparentności i pokory. Zanim rzuci kamieniem niech pomyśli, dlaczego odstąpiła od planowanych inwestycji poprzednika, których projekty były gotowe o oplacone. To że po zmianie Rządu pieniądze traciły na wartości w zastraszającym tempie, nie może być dla niej usprawiedliwieniem bo starania o realizację tego co zaczął poprzednik delikatnie mówiąc były marne stąd obecny stan finansów to jej odpowiedzialność. Nie wiem czy z tego też powodu warto było wyciągać sprawy sprzed ponad 30 lat tym bardziej że obecny dług i kłopoty spółdzielni są dzisiaj i nic do tego maja odległe czasy. Co do zarzutów pracowniczych, choć coś w tym jest, to tylko to środowisko może się wypowiadać na ten temat a nie ploty ich znajomych. Jedno co jest niepodważalną prawdą w tym, to to że oboje z pomocą włodarzy Urządu Miasta w Złotowie są tymi, których działania przeciwko ludziom były niegodne i narażające ich na ogromne straty, co nie znaczy że oni im tego nie wybaczą, ale na pewno tego nie zapomną a tą swoją kanonadą wzajemnych oskarżeń, sami się pogrążyli!Autor komentarza: Z boku patrzącTreść komentarza: Na tym portalu złotowskie.pl cała ta sytuacja była przedstawiona w innym świetle. Widzę teraz że warto opisać dwie strony medalu, i dopiero wyciągać wnioski. W starciu z takim gigantem, ta mała grupa ludzi, reprezentującą mieszkańców Sypniewa, która działa charytatywnie nie ma szans. Dlatego wielki szacun dla nich ,za wytrwałoś i mobilizację.Napewno mieszkańcy będą wam wdzięczni,no i brawa dla portalu 77400.pl za to że wspiera tę grupę, oraz p.Burmistrz Ewę Winkowską za jej postawę i słuszną decyzję, biorąc pod uwagę wszystkie argumenty mieszkańcówi i decyzję organów (Mon,Lasy polskie,Brawo),oraz mieszkańcom Sypniewa. Brawa terz dla radnego Andrzeja Kisiela.Swoją postawą dał przykład że najważniejszy jest człowiek,nizalerznie jakiego jest ugrupowania politycznego,i nasz kraj Polska. Fajnie że jeszcze są ludzie którzy potrafią bezinteresownie, walczyć o dobro swojej miejscowości i kraju. WIELKI SZACUNEK !Autor komentarza: Odp. do "kochanego".Treść komentarza: Tak, najważniejsze jest pouczanie innych, omijając swój styl nakazowo poglądowy co kto może i do czego ma prawo. Otóż pisanie o niepublikowanie komentarzy w temacie Spółdzielni, dotyczyło tych wyrażanych w wulgarny sposób, choćby poprzez pomawianie byłego prezesa o kradzież i wciąganiem w to jego rodziny co jest poważnym nie sprawdzonym zarzutem zagrożonym odpowiedzialnością karną. Zresztą także wulgarne komentarze kierowane w stronę byłej pani prezes, są nie na miejscu i nie wnoszą nic w dyskusję o jej działalności. Każdy kto choć trochę orientuje się w sytuacji, pomijając jak zaznaczono wcześniej ich całkowity brak kręgosłupa moralnego w stosunku do czynów skierowanych przeciwko ludziom, którzy mieli pecha poznać obu prezesów, ten wie to co przytacza wielu, że tyle ile w mieście jak i okolicznych wsiach majątku GS. Rolnik upłynniła pani prezes, tego jej poprzednik nie zrobił przez 15 lat przed swoim odejściem. W tym temacie pobiła go na głowę. Co do troski mieszkańców Zlotowa zmartwionych losem spółdzielni i funkcjonowania sklepów, to tego problemu przed zmianą prezesów też nie było. I to powinno być przedmiotem dyskusji osób nie prowadzących interesów, umów z prezesami, tym bardziej że w art. jest mowa o upadłości lub likwidacji Spółdzielni Rolnik. Sprawy dotyczące finansowej sytuacji spółdzielni powinny zostać w gestii zarządu i członków Spółdzielni Rolnik a rozstrzygnięcie dokonane przez uprawnione organy sprawdzające. Pytanie czasowego prezesa o powiedzenie prawdy w sprawie podejrzenia "lobbowania" jest tak samo naiwnym oczekiwaniem, jak twierdzenie że zwolniona pani prezes wygra z poprzednim prezesem, widząc jakim betonem się otoczył. Zresztą przeszłość byłych komunistów w mieście w którym Komunizm się nie skończył a w potrzebie łączy ich towarzyszy w jeden nierozerwalny łańcuch tak samo jak i w innych sprawach w Polsce, też jest naiwnością. Tak więc dyskusja tak, ale z kulturą słowa.Autor komentarza: .Treść komentarza: To nie jest ściek na ogół pracowników?:"te całe pomyje wylewane na prezeskę Magdę są zapewne przez osoby zwolnione za kradzież ,i inne przewinienia.pracownicy chodzą tam ja święte krowy ,nie raz wygląda to tak jakby za darmo w spółdzielni pracowali ." Spoko, dalej o piekarni - nie wiem,.nie widziałem,.jak są dowody proszę bardzo. Ale ten cytat nie dotyczy tylko udowodnionych przewinień, a pracowników. O moich działaniach mało wiesz.Autor komentarza: do wiesniakówTreść komentarza: Tę wiochę PTUSZA trzeba spychaczem przesunąć od dróg wszystkich.Nie ciemnota zawistna sie nauczy
CENTRALNY REJESTR UMÓW
CRU Złotów
Reklama