Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 3 kwietnia 2025 20:48
Reklama

Władze Złotowa nie chcą kardynała Wyszyńskiego!

Podziel się
Oceń

Wojewoda usłyszał "nie" od złotowskich radnych!

Niespodziewanie wielkie emocje wywołała sprawa dekomunizacji przestrzeni publicznej. Dało się to także zauważyć w naszym regionie. Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Złotowie, radni niemal jednomyślnie wyrazili swój sprzeciw! To smutne, bo przecież wystarczy nieco wiedzy i troszkę wrażliwości, by usuwanie oznak komunizmu uznać za bezdyskusyjną powinność.

Na początku ważne wyjaśnienie. Mam głęboki szacunek wobec żołnierzy, którzy nie zdążyli do Andersa. Walczyli na froncie wschodnim, w większości przypadków (w ich przeświadczeniu) bili się za wolną Polskę (nie dotyczy to oczywiście polskojęzycznych sowietów). Wielu patriotów, którzy nie zdążyli do Andersa wstępowało także do antykomunistycznego podziemia (m.in. z powodu faktu, że byli świadkami sowieckich zbrodni na "wyzwalanych" Polakach). Historia zna setki takich przykładów.

Pierwszy z brzegu to kapitan Emil Cupryś, który bił się o Złotów w styczniu 1945 roku. Zdezerterował i związał się z grupą podobnych do siebie osób. Mowa o organizacji, która nosiła nazwę Żandarmeria Polowa Wojska Polskiego. Działali niemal analogicznie do filmowego pułkownika Kwiatkowskiego. Na przykład chronili ludność cywilną przed gwałtami, grabieżami oraz mordami, których powszechnie dopuszczali się sowieci na podbijanych terenach. W swoich zbiorach posiadam m.in. relację mieszkanki naszego regionu, która dzięki żołnierzom tej formacji uniknęła zbiorowego gwałtu.

Los kapitana Cuprysia był tragiczny. Wyrok śmierci, ucieczka z komunistycznego więzienia, wreszcie strzały z karabinów polskojęzycznych sowietów, które zakończyły młode życie dzielnego żołnierza. O tym także należy przypominać, bo polskojęzyczni sowieci mieli i mają swoje ulice w naszym regionie. Na szczęście ustawa dekomunizacyjna zmusza samorządowców do przeprowadzenia zmian. Przy okazji ma miejsce także znakomita lekcja historii. Radni przypominają bowiem o swoich korzeniach, własnych biografiach oraz wyborach życiowych w okresie komunistycznego zniewolenia. Dzięki temu dowiadujemy się, że w ich postawie nie ma przypadku, jest za to ciągłość pokoleniowa. Dlatego nie zaskakuje odrzucenie rotmistrza Pileckiego w Jastrowiu lub ks. Kardynała Wyszyńskiego w Złotowie. To przecież logiczne, że lokalne autorytety muszą bronić własnych życiorysów lub życiorysów swoich przodków. Nie da się tego zrobić z patronem Pileckim w tle, z patronem Żymierskim już tak.

Nie mogę pominąć jeszcze jednego wątku. Lokalne autorytety (wykreowane przez media i towarzystwo wzajemnej adoracji) bardzo często sięgają do tradycji Związku Polaków w Niemczech. Wydaje się jednak, że nie znają jego historii i jest to jedynie instrumentalne podejście. Prawdy Polaków stoją bowiem w oczywistej sprzeczności z dogmatami komunizmu, które na bagnetach przynieśli sowieci. Wiarą Ojców Naszych nie był przecież marksizm. Funkcjonariusz UB nie był Polakowi Bratem w Obozie Pracy MBP w Złotowie, który prowadzili polskojęzyczni sowieci (przebywały tam m.in. Marianna Boryczkowa, Zofia Mreda, Monika Rybarczyk oraz Weronika Rożek). Jesteśmy Polakami – nie mówił do Jana Brzostowicza złotowski ubek, który okładał go w Domu Polskim w Zakrzewie. Zasady: Co Dzień Polak Narodowi Służy nie stosował w praktyce np. śledczy Seredyński, którego kule przeszyły ciało ciężarnej kobiety w budynku obecnego Urzędu Miejskiego w Złotowie. Polska Matką Naszą, Nie Wolno Mówić o Matce Źle – nie mieli na sztandarach ludzie, którzy chcieli budować wspólną Europę (bez Ojczyzn!) na komunistyczną modłę. Oczywiście mógłbym przytoczyć dziesiątki innych przykładów. Paweł Jęsiek, miał miażdżone palce przez komunistycznych funkcjonariuszy., Jana Maćkowicza więziono w nieludzkich warunkach. Mógłbym opisywać jak rozbijano ściany w trakcie przeszukania mieszkania, bo tego rodzaju historia dotyczy także jednego z działaczy byłego ZPwN. Ponadto o ćwiczeniach (seria 120 przysiadów połączonych z biciem), które wykonywał inny. Rzecz w tym, że i tak to nie trafi do umysłu osób, które w 2018 roku będą robić sobie "sweet focie" z "ławeczką Domańskiego" w tle.

Dlatego nie będę przekonywał radnych i włodarzy miejskich ze Złotowa. Nie będę powoływał się na kolejne argumenty, w tym również prawne (na przykład, że Złotów nie został włączony w skład Państwa Polskiego w dniu 31 stycznia 1945 r., nie stało się tak nawet 8 maja, postanowienia międzynarodowe zaaprobowały za to zaanektowanie przez "sowieckich wyzwolicieli" Kresów Wschodnich II RP). Składajcie Państwo odwołania od decyzji wojewody. Składajcie do bólu. Wasze prawo w demokratycznym państwie.

 

Na koniec składam życzenia Wesołych Świąt Bożego Narodzenia, wielu Łask Bożych.

 

 

Piotr Tomasz

 

dziennikarz, prawnik, emigrant

Osoba represjonowana w okresie rządów PO-PSL


Napisz komentarz

Komentarze

Waldas 27.12.2017 21:22
Panie Piotrze nic dodać , nic ująć . Sama prawda , która nie dociera do twardogłowych . Na szczęście nie jest Pan wołającym na puszczy . Dziękuję za tekst .

GOŚĆ 11.05.2016 22:13
POPIERAM ,NIE IDĘ NA REFERENDUM

Krajenka 23.12.2017 00:43
Może pan zmienić nazwę swojego portalu na 77430.tv?

Darek Żurek 25.04.2016 22:22
Czyli, kto chce, to może iść na referendum? Dziękuję, o to właśnie chodzi, aby każdy mógł zadecydować samodzielnie. Pozdrawiam

Piotr Tomasz 25.04.2016 23:16
Nawoływanie do bojkotu referendum jest psuciem demokracji. Tego dotyczy wpis radnego Żurka. Nawet Pani Dorota dostrzega ten fakt. Napisała wszak "jesteście przeciwni, idźcie sobie na referendum". Idziesz-jesteś przeciwny! Czy nie nie ma tu stygmatyzacji? A może idę i głosuję za pozostawieniem burmistrza Kiteli? Dlaczego nie zakłada Pani takiej ewentualności? Na koniec przypominam, że frekwencja w wyborach wynosi z reguły około 50%. W 2014 roku Stefan Kitela uzyskał poparcie nieco ponad 30% uprawnionych do głosowania. Daje to wynik 80%. Do zastraszenia pozostaje jeszcze około 5-10% i...można odtrąbić sukces. Poparcie rzędu 90%. Niemal jak za komuny. Okresowi jakże bliskiego niektórym orędownikom apelu.

Polak 20.12.2017 00:09
Sporo tej nienawisci Panie Piotrze jak zawsze w Pana słowach Caly czas Pan dzieli ten naród ach nie chce mi sie nawet juz czytać....

Piotr Tomasz 20.12.2017 07:12
Prawda jest bolesna, nie ma w niej jednak nienawiści. Moje teksty przypominają portret Doriana Graya. Lokalne autorytety spoglądają i widzą w nim swoje odbicie. Nic więcej.

Inka 24.04.2016 19:08
Skłócona jest ale nie przez burmistrza tylko przez tych którzy łazili po domach i opowiadali kłamstwa na jego temat. Mam nadzieje że będą mieli za to jakieś konsekwencje. Szkoda dobrego człowieka. Ciesze sie ze ksiądz poparł burmistrza bo to tylko pokazuje że prawda jest po stronie pana Kitela. Nie ide głosować. Zagłosuje za 2 lata jeszcze raz.

Mi 11.05.2016 22:38
"Pleban"jak mówisz,ma również prawo wypowiedzieć swoje poglądy,jak wszyscy przeciwnicy burmistrza Stefana Kiteli mówią ,żyjemy w państwie demokratycznym i państwie wolnego słowa ,dlaczego negować poglądy księdza ,nie rozumiem

Darek 19.12.2017 11:18
To prawda. Pochodzenie zobowiązuje. ps Gratuluję kolejnego tekstu obnażającego lokalne pseudoelity

&&&& 28.04.2016 21:24
No chyba to nie Pan Darek powinien składać mandat,bo niby za co?Za to ,że ma swoje zdanie i nie boi się go wypowiadać publicznie?Brawo Panie Darku!!!!!

bezchmurnie

Temperatura: 12°C Miasto: Złotów

Ciśnienie: 1026 hPa
Wiatr: 12 km/h

ReklamaMarcin Porzucek - Poseł na Sejm RP
Reklama
Reklama