Spotkanie nie było toczone w szybkim tempie. Goście przyjechali do Piły po najniższy wymiar kary i było to widoczne na boisku już od pierwszych sekund. KS Credo od początku spotkania prowadziło tempo gry i dyktowało warunki na boisku. Widać było różnicę klas pomiędzy pilanami, a młodym zespołem Red Dragons. W tym dniu, nasz zespół mógł spokojnie odprawić rywali z kwitkiem i to wynikiem dwucyfrowym, świetnie jednak w bramce spisywał się Rafał Roj. Do przerwy po bramkach Karolewskiego, Kosteckiego oraz Wolana pilanie prowadzili 3:0.
Druga część meczu nie uległa zmianie i nasi zawodnicy nadal prowadzili tempo gry. Najważniejsze były trzy punkty i zdrowie naszych zawodników. Goście nie mogli przedostać się na połowę naszej drużyny, jednak po niesygnalizowanym uderzeniu z dystansu i rykoszecie, Krzysztof Walas musiał wyciągać piłkę z siatki. Pilanie odpowiedzieli w najlepszy możliwy sposób. Drugim trafieniem w tym dniu popisał się Mateusz Kostecki oraz Maciej Konert.
Największe emocje dopiero przed nami. W najbliższą niedzielę, ponownie w Pile będziemy gościć Mundial Żary. Rywal to brązowy medalista z minionego sezonu i jedyny zespół, który dwukrotnie pokonał triumfatora z Obornik. Rywal, to również zespół, który jeszcze nigdy z pilanami nie wygrał. W poprzednim sezonie pomimo zaciętej rywalizacji Mundialu z KS Credo Futsal Piła, nasza drużyna dwukrotnie niespodziewanie łatwo pokonała żarski team 8: 0 oraz 11:4.
W najbliższą niedzielę nikt nawet nie liczy na powtórkę z rozgrywki, mecz zapowiada się niezwykle ciekawie, a celem jest zwycięstwo chociażby jedną bramką i kolejne niezwykle ważne trzy punkty.
Zaraz po nowym roku, czyli 3 stycznia w Pile gościć będziemy Zieloną Górę. Chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć, jak ważne jest zbieranie punktów przed absolutnym hitem całej rundy w II lubusko-wielkopolskiej lidze futsalu.
Napisz komentarz
Komentarze